W dniu mojego ślubu na brzegu morza siedzę na wózku i boję się, że własna rodzina przerwie ceremonię
Siedzę na wózku przy zachodzie słońca i czekam, aż wypowiem „tak”, choć czuję, że za plecami narasta bunt mojej rodziny. Kocham Adnana, ale w moim domu miłość zawsze musiała przegrać z „co ludzie powiedzą”. To mój dzień, a jednak znów muszę walczyć o prawo do własnego życia.