„Mamo, nie wstajesz…”, wyszeptała Zosia. Dyrektor Adam zbladł i powiedział: „Pokaż mi to teraz”.
Od pierwszych słów tej nocy wiedziałem, że już nic nie będzie takie samo. Zosia, mała dziewczynka z sąsiedztwa, przyszła do mnie, bo jej mama nie budziła się od rana. To, co wydarzyło się później, zmieniło nie tylko ich życie, ale i moje – na zawsze.