Dom na rozdrożu: Walka o przyszłość mojego syna
Od pierwszego dnia, kiedy mój mąż odszedł, wiedziałam, że nic już nie będzie takie samo. Musiałam walczyć nie tylko z własnym bólem, ale i z chciwością byłej teściowej, która chciała odebrać mi dom. Każdy dzień był dla mnie próbą siły, odwagi i miłości do syna, który był moją jedyną motywacją, by nie poddać się w tej nierównej walce.