Między ciszą a krzykiem – historia matki, która patrzy na rozpad rodziny
Siedząc przy kuchennym stole, słyszałam w słuchawce głos mojego syna, który błagał o chwilę spokoju od własnej żony. Mój dom w Łodzi stał się dla niego azylem, gdy jego życie w Warszawie zamieniło się w niekończącą się imprezę. Z każdym dniem czułam coraz większą bezradność, patrząc, jak Adam gaśnie, a ja nie wiem, czy powinnam ingerować, czy pozwolić mu samemu walczyć o swoje szczęście.