Była narzeczona Pawła próbowała nas rozdzielić. Prawie jej się udało.

Była narzeczona Pawła próbowała nas rozdzielić. Prawie jej się udało.

Weszłam w ten związek z sercem na dłoni i od razu dostałam w twarz cudzym gniewem, plotką i szantażem emocjonalnym. Marta nie walczyła o Pawła — walczyła o kontrolę, a wciągnęła w to ich córkę i pół rodziny. Przetrwaliśmy, ale zapłaciliśmy za to łzami, ciszą po kłótniach i decyzjami, których nikt za nas nie mógł podjąć.