Między winą a wolnością: Ucieczka Zosi Kowalskiej
Mam na imię Zosia i uciekłam z domu, bo nie mogłam już dłużej żyć pod ciężarem winy, którą narzucała mi matka. Przez lata próbowałam być dobrą córką, ale nigdy nie wystarczało – zawsze byłam tą, która zawiodła chorego brata. Teraz, w Krakowie, próbuję zrozumieć, czy naprawdę jestem egoistką, czy po prostu zasługuję na własne życie.