„Oddaj mi mojego syna” — a ja musiałam wybrać między sercem a tym, co „wypada”
Wszystko zaczęło się od szeptu Jadwigi: błagania o dziecko i obietnicy, że da mi wszystko. W jednej chwili zostałam wciągnięta w konflikt, w którym rodzina żądała posłuszeństwa, a moje sumienie krzyczało, że nie wolno mi kupczyć czyimś życiem. To była historia o Polsce, w której ludzie nadal mówią: „rodzina najważniejsza”, ale milczą, gdy dzieje się krzywda.