„Mamo, nie sprzedawaj mnie za jego kryształy” — kiedy milioner zaprosił modelkę, a ja wybrałam pomoc domową
Stałam w salonie pełnym kryształów i ludzi, którzy uśmiechali się jak do reklamy, a w środku krzyczałam, żeby ktoś wreszcie zobaczył, że to wszystko jest pułapką. Moja mama, Iwona, uwierzyła, że bogactwo uratuje nas przed biedą i wstydem, ale ja zobaczyłam, że cena jest wyższa niż rachunki. Ta historia jest o tym, jak w jednym domu można mieć wszystko oprócz spokoju, i jak czasem jedyną rodziną staje się ktoś, kogo inni nazywają „tylko pomocą”.