Nakryłam stół dla trzech osób. Jedno miejsce bolało najbardziej.
W dniu moich 47. urodzin nakryłam stół dla trzech osób, choć od dwóch lat wiedziałam, że Kasia nie przyjdzie. W starej szufladzie znalazłam kartkę urodzinową, której nigdy nie wysłała — i nagle cisza przestała być tylko jej winą. Tej nocy musiałam zdecydować, czy dalej trzymać się dumy i rodzinnych oczekiwań, czy wreszcie wybrać miłość, nawet jeśli spóźnioną.