Syn chce się do nas wprowadzić z rodziną. Czy naprawdę nie mamy prawa powiedzieć „nie”?
W kilka dni moje życie wywróciło się do góry nogami, gdy syn oznajmił, że z żoną i dziećmi chcą zamieszkać w naszym domu. Czuję się rozdarta między miłością do rodziny a własnymi granicami. Czy naprawdę muszę poświęcić wszystko, bo „i tak kiedyś odziedziczy dom” – czy moje zdanie już się nie liczy?