Głos, który został w pamięci – historia Zofii z Krakowa
Jestem Zofia, wdowa po Marku, który przez lata był głosem dworca kolejowego w Krakowie. Po jego śmierci jedyną pociechą było dla mnie słyszenie jego głosu w zapowiedziach, aż pewnego dnia zastąpiono je nowymi nagraniami. Zdesperowana, postanowiłam walczyć o ostatni ślad po Marku, nie wiedząc, czy znajdę w tym ukojenie, czy tylko pogłębię swoją samotność.