Drugie życie Andrzeja

Drugie życie Andrzeja

W jednej chwili musiałem wybrać między tym, co „wypada”, a tym, co naprawdę czułem. Rodzina patrzyła na mnie jak na zdrajcę, a ja i tak szedłem dalej, bo pierwszy raz od lat oddychałem. Do dziś nie wiem, czy uratowałem siebie, czy wszystko zniszczyłem.