„Piotrze, wyjechałam do Gdańska. Dzieci są u mamy. Proszę, wybacz mi i spróbuj zrozumieć.” – Wyznanie wyczerpanej matki
To jest moja historia o tym, jak codzienny stres, brak wsparcia i niezauważone poświęcenie doprowadziły mnie na skraj wytrzymałości. Po latach walki o rodzinę podjęłam decyzję, która zmieniła wszystko. Teraz zastanawiam się – gdzie leży granica wytrzymałości i co znaczy być naprawdę docenioną przez najbliższych?