Cisza, która krzyczy – Dziennik Zofii
Od pierwszych chwil tego dnia czułam, że coś się wydarzy. W powietrzu unosił się ciężar, którego nie potrafiłam nazwać, a każdy krok po skrzypiącej podłodze szkolnego korytarza przypominał mi o wszystkim, co chciałam ukryć. To był dzień, w którym milczenie stało się moją największą bronią i przekleństwem.